Chociaż lato kocham całym swoim sercem, to w każdej innej porze roku staram się znaleźć jakieś pozytywy. Zimą wyjeżdżam hen daleko pod palmy albo na moje ukochane narty. Jesień to zaś idealny czas, żeby zawinąć się w koc (aka zamienić się w tortillę) i bezkarnie godzinami oglądać ulubione seriale. Przed Wami moja (dłuuuga) lista mega seriali na nadchodzący sezon jesienny.
„Ostre przedmioty” (HBO Go) – poruszający i poza schematami, dla miłośników rodzinnych tajemnic
To jest sztos sztosów, najlepszy serial w zestawieniu (chociaż„Rojst” też bardzo mocno daje radę, ale o nim za chwilę). Mini serial na podstawie debiutanckiej powieści Gillian Flynn (ta od „Zaginionej Dziewczyny”) to opowieść o pozornie idealnej rodzine mieszkającej na skostniałym amerykańskim Południu. Starsza córka (w tej roli piękna i charyzmatyczna Amy Adams) wraca po latach nieobecności by przeprowadzić dziennikarskie śledztwo dotyczące tajemniczych morderstw 2 młodych dziewczyn. Ten serial wyrwie Was z butów. Psss…oglądając 8. (ostatni) odcinek, zobaczcie też napisy końcowe. Koniecznie.
„Rojst” (Showmax) – tajemniczy, dla wszystkich o mocnych nerwach, którzy lubią klimat PRL-u
„Rojst” to polski serial, z którym wiązałam duże nadzieje. Zwiastuny, które mnie prześladowały na YouTubie (w postaci genialnej piosenki Moniki Brodki) sprawiały, że chciałam go obejrzeć już w tej chwili, natychmiast. Polska, lata 80. W małym mieście dochodzi do morderstwa wysoko postawionego urzędnika i prostytutki. Dziennikarze z lokalnej gazety przystępują do śledztwa i znalezienia prawdy, której nikt poza nimi nie szuka. Świetna fabuła, wyraziste postaci, genialne zdjęcia. „Rojst” to serial, który wysoko stawia poprzeczkę innym polskim produkcjom. Szkoda, że ma tylko 5 odcinków, bo to takie dobro, że zasługuje na znacznie więcej. Sountrack to majstersztyk, a finałowa piosenka ciągle chodzi mi po głowie.
„Porady różowej brygady” (Netflix) – kokieteryjny i zawadiacki, dla wszystkich z dystansem do siebie
Tak, „Porady…” to nie jest serial, a program. Ale umówmy się – to program-petarda. 5 charyzmatycznych, inteligentnych, zabawnych, słodkich (i przystojnych) gejów pomaga ludziom w ich życiowych metamorfozach – od nowej fryzury czy stylu, aż po zmianę całego życia. To program telewizyjny wysokich lotów – pełen śmiechu, emocji i wzruszeń- radzę mieć chusteczki higieniczne pod ręką. Mogę się założyć, że pochłoniecie go w całości. W programie nie mogło zabraknąć polskiego akcentu – jeden z prowadzących – Antoni Porowski – jest Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia.
„Tu i teraz” (Hbo Go) – pokręcony i miejscami niewytłumaczalny, dla fanów rodzinnych historii opowiedzianych w totalnie inni sposób
To moim zdaniem jedna z najbardziej niedocenionych produkcji tego roku. Serial przeszedł totalnie bez echa, a szkoda. To opowieść o wyluzowanym amerykańskim małżeństwie wychowującym 4 dzieci, z których 3 jest adoptowanych. Pewnego dnia ich syn zaczyna mieć niewytłumaczalne widzenia. To nie jest serial o klasycznej amerykańskiej rodzince. Dużo w serialu gadania, bycia, spotkań i rozmów, a mało aukcji. I to właśnie jest w nim najlepsze! Fabuła sunie się niespiesznie, popychana kolejnymi egzystencjalnymi rozważaniami. Czasem śmiesznie, czasem gorzko, często aż w przegięty sposób. Mi się podoba.
„Kidding” (HBO Go) – nieśmiesznie-śmieszna komedia i wielki powrót Jima Carrey’a
Na powrót Carreya czekało pół świata, druga część zaś zapowiadała jego aktorski koniec. Kto miał rację? W serialu „Kidding” aktor wciela się w postać prezentera TV, który od 30 lat prowadzi bardzo popularny program dla dzieci. Jest zabawny i uwielbiany przez swoją publiczność. Rzeczywistość jest jednak całkowicie inna – telewizyjny Mr. Pickle ma mnóstwo problemów osobistych, które całkowicie różnią się od kolorowej telewizyjnej rzeczywistości.
„Ania, nie Anna” sezon 2 (Netflix) – wzruszający i sentymentalny, dla marzycieli bujających w obłokach
Czy jak byliście dziećmi, tak samo jak ja uwielbialiście “Anię z Zielonego Wzgórza”? To jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Zaczytywałam się w niej, wracałam do poprzednich wątków. Jej zapasy wyobraźni, pogoda ducha oraz niezawodne sposoby na zapominanie o smutkach są po prostu niesamowite. Najwierniejsi fani twierdzą, że to interpretacja zbyt zbyt luźna. Dla mnie to ogromny plus. Ania w serialu jest wreszcie wyrazista i mocno nakreślona – młoda aktorka wcielająca się jej rolę to majstersztyk.
„Terror” (AMC Polska) – mroczny i trzymający w napięciu, dla fanów filmów katastroficznych
Morska ekspedycja wyrusza w nieznane, by odkryć drogę z Europy do Azji Wschodniej prowadzącą przez Arktykę. Odkrycie przesmyka dzielącego dwa kontynenty to tylko pretekst do zobrazowania człowieka w sytuacji zagrożenia oraz izolacji. Niebezpieczna wyprawa w nieznane, desperacka walka o życie i godność. Nadal zastanawiacie się skąd tytuł serialu? To klasa sama w sobie – dalsza recenzja jest zbędna. Naprawdę warto.
„Grzesznica” aka „The Sinner” sezon 2 (Canal+ Seriale) – dla fanów seriali śledczych, z głęboko skrywaną tajemnicą w tle
Gdy już czasami myślę, że nie da się stworzyć nowego fajnego serialu detektywistycznego, zawsze pojawia się cośnowego i zaskakującego! Pierwszy sezon serialu z Jessicą Biel w roli głównej był naprawdę nowatorski. W drugim detektyw Harry Ambrose mierzy się z kolejną dość tajemniczą zbrodnią, dokonaną przez 11-letniego (!!!) chłopca. Jest klimat, jest moc. To trzeba zobaczyć!
„Opowieść podręcznej” sezon 2 (Showmax) – skrajnie niepokojący, dla wszystkich o mocnych nerwach
Ten, komu udało się przeżyć pierwszy sezon, powinien od razu zabierać się za drugi. To kontynuacja na najwyższym poziomie, która nie zawiedzie nawet tych stawiających poprzeczkę baaardzo wysoko. W drugim sezonie jesteśmy już całkowicie zatopieni w surrealistycznej brutalności świata Gilead. Mocny, bezlitosny, intensywny i trzymający w nieustannym napięciu, a do tego zrealizowany na naprawdę wysokim poziomie. „Opowieść…” to dla mnie serial roku, ba! – to serial dekady, o którym trudno zapomnieć.
„Alienista” (Netflix) – zagadkowy, z nutą retro, dla fanów Sherlocka Holmesa
Nowy Jork rok 1896 , seryjny morderca, mroczna zagadka. Alienista (dziś nazwalibyśmy go psychologiem) i jego przyjaciel przystępują do wyjaśnienia makabrycznych zbrodni, których ofiarami są nieletni chłopcy-prostytutki. Duet detektywów przypominający Sherlocka i Watsona, korzysta z innowacyjnych metod na granicy psychologii i profilowania. Profil psychologiczny mordercy,, dotychczas niestosowany przez nowojorską policję, ma im pomóc w złapaniu brutalnego mordercy. Wielki plus i wielka miłość za scenografię i kostiumy. No i Dakota Fanning i Daniel Brühl w rolach głównych. Fani klimatu Sherlocka Holmesa nie będą zawiedzeni.
„Obsesja Eve” (Hbo Go) – thriller szpiegowski dla fanów brytyjskiego sucharowego humoru i klimatu 007
W Europie grasuje morderczyni na zlecenie, której metody są dość niekonwencjonalne. W śledztwo zostaje zaangażowana lekko roztrzepana, zakręcona i spostrzegawcza agentka specjalna MI15 o niebywałej intuicji – Eve (w tej roli znana z „Chirurgów” bezbłędna Sandra Oh). Co je łączy agentkę specjalną i morderczynię? Obydwie mają na swoim punkcie pewien rodzaj obsesji. Serial spodoba się wszystkim lubiącym niezbyt śmieszny brytyjski humor i postaci kobiece z krwi i kości.
„Telefonistki” sezon 3 (Netflix) – telenowela z klasą, dla fanów intryg, zdrad i romansów
Po pierwszy sezon „Telefonistek” sięgnęłam z nudów, zabijając czas przez opóźniony lot, drugi na maksa mnie wciągnął, a na trzeci czekałam już z utęsknieniem. Nie wiem z czego wynika moja miłość do tego serialu, któremu bliżej do tasiemca. Może odzywa się we mnie dziecko, które ukradkiem oglądało „Dynastię”? Są dramaty, łzy, zawiść, zdrada, miłość – emocje to jest to!
0 comments on “Najbardziej wciągające seriale na jesienne wieczory – dłuuuga lista”