Łódź to idealne miejsce na jednodniowy wypad albo na weekend. Takiego klimatu, jak w Łodzi nie znajdziecie nigdzie w Polsce.
Potencjał miasta docenił niedawno brytyjski The Independent, nazywając jednym z najbardziej niedocenionych miast w Europie. Również Lonely Planet umieścił Łódź na liście najfajniejszych nieodkrytych destynacji na rok 2019. Fakt, to miasto pełne kontrastów, ale z takim potencjałem, że ho ho. Nie było mnie tu pięć lat. W tym czasie przez Łódź przetoczył się huragan zmian. I to na lepsze. Łódź nabrała wiatru w żagle. To miasto nieoczywiste, pełne kreatywnych pomysłów, które zaskoczy niejednego niedowiarka. Wystarczy znać nalepsze adresy w mieście. No to już je macie.
Kiedy jechać do Łodzi?
Łódź jest najprzyjemniejsza od wiosny do wczesnej jesieni, gdy wszystko kwitnie, a w mieście jest zielono i słonecznie. To czas ogródków, kina pod chmurką, kwitnących parków, których w Łodzi pod dostatkiem, masy food trucków i knajp czynnych do samego rana. W tym czasie OFF Piotrkowska żyje pełnią życia.
W Łodzi odbywa się też kilka naprawdę świetnych festiwali, w tym trzy moje ulubione – Łódź Design Festiwal (maj), Fotofestiwal (czerwiec-lipiec) czy Festiwal Urban Forms (lipiec). Każdy z nich to dobry pretekst by przyjechać do Łodzi.
Gdzie nocować w Łodzi?
W Łodzi zazwyczaj zatrzymuję się u przyjaciół lub znajomych. Z wypróbowanych noclegów mogę polecić Cinema Rooms Piotrkowska lub Stare Kino Cinema Residence – jako ciekawostkę dla wszystkich fanów kinematografii. W industrialnym klimacie – Loft Aparts.
Na Airbnb jest też kilka naprawdę klimatycznych mieszkań – mieszkanie w stylu vintage, eklektyczne usytuowane kilka kroków od ulicy Piotrkowskiej, loft w postindustrialnej części Łodzi lub atelier na Księżym Młynie.
Dla bardziej wymagających – Vienna House Andel’s Lodz z basenem na dachu, widokiem na Manufakturę, kilka kroków od muzeum ms2 i Pałacu Poznańskiego lub Doubletree by Hilton, z basenem, z którego obserwowanie wschodu lub zachodu słońca to czysta przyjemność.
Już niedługo w Łodzi otwiera się też hotel Puro Łódź Centrum. A jak wiadomo Puro równa się styl, wygoda, klimat, design i w ogóle wszystko, co dobre. Puro zawsze polecam w ciemno.
Co robić w Łodzi?
W Łodzi znajdziecie świetne galerie, muzea, teatry i kreatywne przestrzenie. Miasto skrywa też wiele tajemniczych zakamarków, nieodkrytych podwórek i dziedzińców. To miasto dostojnych kamienic i pięknych willi pozostałych po mieszkających tu niegdyś fabrykantach. To też postindustrialne przestrzenie, których nie spotkacie w żadnym innym miejscu w Polsce. Miasto ma też długą historię filmową – nakręcono tu wiele filmów i stworzono wiele dobranocek (Miś Uszatek!). Ajaja, ile tu jest do roboty! Więc co robić w Łodzi?
Przejść się jedną z najdłuższych ulic w Europie, czyli ulicą Piotrkowską i zobaczyć najpiękniejsze kamienice w Polsce
Niemal każda skrywa jakąś tajemnicę lub historię sprzed lat. Na przykład pod numerem 46 mieszkał Władysław Reymont, zaś na Piotrkowskiej 78 geniusz fortepianu, czyli Artur Rubinstein. W okolicach Piotrkowskiej (między ulicami 6 Sierpnia i Traugutta a pasażem Artura Rubinsteina) znajdziecie łódzki walk of fame z gwiazdami polskiego kina, a pod numerem rzeźbę Misia Uszatka.
Zajrzeć do tajemniczych i ukrytych klatek schodowych, bram i podwórek
Jeśli jakaś brama jest otwarta, warto wejść w podwórze lub na klatkę schodową. W stylu art deco, ze stylowymi poręczami, z nadal działającymi oldschoolowymi klimatycznymi windami. Moje ulubione tajemnicze miejscówki to:
- kamienica na ul. Piotrkowskiej 86 – cudowna klatka schodowa i te witraże, te mozaiki!
- kamienica na ul. Kościuszki 93 – piękna, przestronna i ozdobna klatka schodowa
- Kino Charlie w głębi podwórza przy ul. Piotrkowskiej 203/205 – piękne mozaiki
- budynek łódzkiego rektoratu na ul. Narutowicza 65 – bezbłędny mozaikowy napis w wejściu (patrzcie pod nogi!)
Zobaczyć Pasaż Róży, czyli najbardziej niesamowite podwórze, jakie skrywa ulica Piotrkowska (ul. Piotrkowska 3)
Pasaż Róży to instalacja artystyczna, stworzona przez Joannę Rajkowską (tak, to ta od warszawskiej Palmy na rondzie de Gaulle’a). Artystka obłożyła wszystkie fasady budynków w podwórzu na ulicy Piotrkowskiej 3 fragmentami lusterek. Pasaż nawiązuje do drogi, jaką przeszła córka artystki Róża – od niewidzenia do widzenia. O zachodzie słońca instalacja wygląda jak z innej planety. Po prostu kosmos – to trzeba zobaczyć.
Odwiedzić galerię sztuki na świeżym powietrzu z pracami Wojciecha Siudmaka (ul. Więckowskiego 4)
W podwórzu na ulicy Więckowskiego 4 możemy podziwiać niesamowite prace Wojciecha Siudmaka – „Narodziny Dnia” i „Ptaki w Raju”. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że są w rozmiarze XXL i pokrywają całą elewancję budynku. Od razu nasuwają się skojarzenia z portugalskimi azulejos (za długo już siedzę w tej Portugalii, wybaczcie). Mega wrażenie.
Siudmak w genialny sposób podsumowuje, co może nas czekać w Łodzi:
Zwiedzających proszę, by pamiętali, że nie sposób przewidzieć, w którym zakątku tego fantastycznego miasta może zacząć się najbardziej fantastyczny dzień ich życia.
Zagubić się i błądzić w Pałacu Poznańskich
Pałac Poznańskich należał niegdyś do łódzkiego multimilionera i„króla bawełny” – Izraela Poznańskiego. Dziś budynek jest nazywany łódzkim Luwrem. Nic w tym dziwnego – podobno fabrykant zapytany przez architekta, w jakim stylu chciałby go zbudować, odpowiedział: stać mnie na wszystkie! Pałac jest rzeczywiście piękny i okazały, a jego wnętrza eklektyczne i pełne przepychu. Z jego okien rozpościera się dziś widok na centrum handlowe Manufaktura, czyli zrewitalizowaną fabrykę Poznańskiego. To jedyne centrum handlowe na świecie, które naprawdę warto zobaczyć.
Zobaczyć jedną z najlepszych w Polsce kolekcji sztuki współczesnej w muzeum ms1 i ms2 (ul. Więckowskiego 36, ul. Ogrodowa 19 – na terenie Manufaktury)
Mało osób wie, że powstałe w 1931 roku Muzeum Historii i Sztuki w Łodzi było trzecim na świecie muzeum sztuki nowoczesnej. Słynne nowojorskie MoMA powstało zaledwie dwa lata wcześniej! Łódzkie muzeum może się pochwalić jedną z najlepszych kolekcji sztuki współczesnej w Polsce. Warto zwrócić uwagę na siedziby muzeów ms i ms2. Pierwszy to jeden z pałaców należących przed wojną do rodziny Poznańskich. Ms2 zaś ma swoją siedzibę w zmodernizowanym budynku XIX-wiecznej tkalni, również należącej do rodziny Poznańskich (tak, do rodziny Poznańskich należało pół Łodzi).

Zobaczyć industrialne i pofabryczne oblicze Łodzi, czyli ulicę Tymienieckiego i Księży Młyn
Ulica Tymienieckiego to mój wyjazdowy faworyt. Tu można naprawdę poczuć industrialny klimat Łodzi, którego nie znajdziecie w żadnym innym mieście w Polsce. Odrestaurowane budynki, porzucone fabryki, pustostany, ale również kreatywne przestrzenie, co-working i galerie sztuki. Moja ciekawość zaprowadziła mnie do opuszczonej Przędzalni Grohmana.
Skierujcie się też na Tymienieckiego 3. Pod tym adresem znajdziecie Art Inkubator, Fabrykę Sztuki i moje ulubione miejsce na kawę – klubokawiarnię Format. Swoją pracownię na Tymienieckiego 3 ma jedyna i niepowtarzalna Tartaruga, gdzie tworzą takie makatki, że szczęka opada. Na Tymienieckiego można również dobrze zjeść – w najlepszej czeskiej knajpie w Polsce, czyli Ceskym Filmie.
Z Tymienieckiego warto się skierować do Księżego Młyna, czyli pofabryczny kompleks Karola Wilhelma Scheiblera. Do dziś można tu zobaczyć famuły, czyli robotnicze domy mieszkalne. Stąd już kilka kroków do Muzeum Kinematografii czy Parku Źródliska.
Zwiedzić Łódź filmowym szlakiem
Nie od dziś wiadomo, że Łódź filmem stoi. W końcu to HollyŁódź! To tu odbył się pierwszy pokaz filmowy, tu powstało pierwsze kino i pierwsza szkoła filmowa w Polsce. Przez wiele lat właśnie w Łodzi nakręcono wiele filmów czy seriali, takich jak „Ziemia obiecana” czy„Stawka większa niż życie”.
To stąd pochodzi Miś Uszatek, którego rzeźbę znajdziecie na ulicy Piotrkowskiej 87. Całkiem niedaleko znajduje się też łódzka Aleja Gwiazd (między ul. 6 Sierpnia a pasażem Rubinsteina). Chcecie się dowiedzieć więcej o filmie? Skierujcie się do Muzeum Kinematografii, by zobaczyć fotoplastikon albo wystawę polskich filmów animowanych. Cuda!
Wybrać się do odrestaurowanej elektrowni EC1
Opuszczona elektrociepłownia EC1 przez wiele lat świeciła pustkami i straszyła przyjezdnych. Dziś już odrestaurowana robi naprawdę świetne wrażenie. Tu odbywają się wydarzenia kulturalne, znajduje się kino oraz planetarium. I właśnie pokazy w planetarium w EC1 to mały sztosik. Warto.


Wybrać się na spacer śladami łódzkich murali
Łódź to stolica polskich murali. Tu znajdziecie je niemal na każdym rogu. Prawie 40 stworzonych przez czołowych street-artowych artystów z całego świata składa się na projekt Urban Forms. Co jeden to lepszy, ale moim faworytem bez dwóch zdań jest portret Artura Rubinsteina (u zbiegu ulic Traugutta i Sienkiewicza). Aby zobaczyć łódzkie murale, na pewno przyda Wam się ta mapa.
Odpocząć w jednym z pięknych łódzkich parków
Po wszystkich spacerach, wizytach, odwiedzinach, zawsze można odpocząć w jednym z ponad 30 łódzkich parków. Wbrew obiegowym opiniom o szarości tego miasta, Łódź zielenią stoi. Moi parkowi faworyci to: Park na Zdrowiu, Park Źródliska (okolice Księżego Młyna oraz Muzeum Kinematografii), Park Reymonta przy Białej Fabryce.
Najfajniejsza kreatywna przestrzeń w Łodzi, czyli OFF Piotrkowska (ul. Piotrkowska 138/140)
Off Piotrkowska – kiedyś przędzalnia i tkalnia Ramischa, potem zakład włókienniczy, a następnie zapomniane przez wszystkim zagłębie budek z chińszczyzną, nocne miejsce spotkań łódzkich imprezowiczów, nazywane przez miejscowych “China Town”. Dziś to tętniące życiem kulturalno-gastronomiczne centrum Łodzi, którego nie sposób nie lubić.
Off Piotrkowska to miejsce, które podpada pod kategorię: co zobaczyć, gdzie zjeść, gdzie są fajne butikowe sklepy oraz dokąd pójść wieczorem na drinka. Latem odbywają się koncerty i pokazy filmowe. W skrócie – znajdziecie tam wszystko, może prócz ciszy i świętego spokoju. To centrum tętniącej miejskim życiem Łodzi.
Najlepsze miejscówki na OFF-ie:
- Jedzenie: MITMI Gastrobar, Drukarnia Skład Chleba i Wina, Spółdzielnia, Ato Ramen i DOKI gastrobar
- Kawa, piwo, drinki: Mebloteka Yellow, Spaleni Słońcem
- Zakupy: Pan Tu Nie Stał, Animal Kingdom, kwiaciarnia Badyl
- Studio kulinarne Baccaro
Gdzie zjeść w Łodzi?
Najlepsze gastro-adresy w Łodzi znajdziecie na ulicy Piotrkowskiej, z naciskiem na Off Piotrkowską i Piotrkowską 217. W ogóle prawie całe życie w Łodzi płynie na Piotrkowskiej. W mieście powstają wciąż nowe warte uwagi knajpy, foodtrucki i gastro-koncepty. To, co wyróżnia Łódź to genialna obsługa! Nie wiem, czy miałam takiego farta, czy tak dobrze trafiłam, czy po prostu w Łodzi znają na to jakieś tajemne sposoby. Ale obsługa tu naprawdę wymiata.
Off Piotrkowska – polecam knajpy: Mitmi Restobar, Drukarnia, Spółdzielnia, Mebloteka Yellow, Ato Ramen i DOKI gastrobar
Jeśli nie masz pomysłu, gdzie zjeść w Łodzi, od razu skieruj się na OFF-a. Tutejsze knajpy wymiatają. Raj dla mięsożerców to zdecydowanie MITMI Restobar, w którym każda mięsna pozycja to sztos. A na deser koniecznie sernik nowojorski.
Wielbiciele chleba i wszystkiego, co glutenowe powinni się skierować od razu do Drukarnii. Ich kanapki i przystawki wymiatają. I TO pieczywo!
Dla miłośników azjatyckich klimatów – Ato Ramen, gdzie serwują ramen bardziej niż grzechu warty. Ato Ramen to ramen z wielkiego zdarzenia – intensywny, nasycony, aromatyczny, wielowymiarowy. Też zrobiliście się głodni?
A takim najbardziej ukochanym miejscem, do którego mam mega sentyment – Mebloteka Yellow. To tu kiedyś przychodziłem na kawę i ciasto po partyjne squasha. A że squasha uwielbiałam, ciast i kaw w Meblotece zjadłam tyle, że wolę się nie przyznawać. Ich desery wymiatają.
DOKI gastrobar to miejsce z fajnym wystrojem i naprawdę niezłą kartą. Jadłam ośmiornicę i burgera z burakiem. Polecam tego Allegrowicza. A do tego ten taras! Bajka.
Moi znajomi polecalimi również hiszpańskie tapasy w Nõż. Nie byłam, nie widziłam, nie jadłam. Przechodziłam obok – wyglądało i pachniało zacnie. Następnym razem!
Piotrkowska 217 – polecane knajpy: Korzenie, Szwalnia Smaków i King Kong Thai Food
Off Piotrkowska wydaje się Wam za bardzo zatłoczona? Całkiem niedaleko znajduje się Piotrkowska 217, czyli pofabryczne podwórko zamienione w kolejny gastronomiczny koncept na mapie Łodzi. O wiele mniej tu tłumów niż na Off Piotrkowskiej. Przyjemnie, kameralnie i dobrze tam karmią
Na uwagę zasługuje Szwalnia Smaków – pycha bucatini i wyborny burger szefowej. Ich pierogi z rakami to istny majstersztyk.
Na Piotrowskiej 217 warto też zajrzeć do wegańskiej miejscówki Korzenie, gdzie serwują grzechu wartą wege pizzę i burgery. Czy już wspominałam, że w Korzeniach serwują mega pizzę? I nie kręćcie głowami, że t niemożliwe. Bo w Korzeniach niemożliwe stało się możliwe.
Breadnia (ul. Piotrkowska 86)
Breadnia to restauracja i piekarnia w jednym. Tak pięknie tu pachnie, że od razu po przekroczeniu progu wiesz, że jesteś w glutenowym raju. Menu niemal w całości opiera się na chlebie. W Breadni serwują takie drożdżówki, że klękajcie narody.
Breadnia to idealne miejsca na śniadanie – w menu zestawy od wyboru do koloru. Do każdego zestawu śniadaniowego dostajemy koszyk świeżego, chrupiącego pieczywa. Psss…Brednia mieści się w pięknej kamienicy Pod Gutenbergiem.
Gastromachina Stacja (ul. Piotrkowska 89, nie bezpośrednio przy ulicy, trzeba wejść w bramę)
Trafiłam tu przez przypadek, ale był to jeden z najsmaczniejszych przypadków mojej wizyty w Łodzi. Gastromachina serwuje jedne z najlepszych burgerów w Polsce (serio). Mój faworyt to Czarna Perła – wołowina z krewetkami, habanero, marynowane mango z limonką na rumie, a to wszystko w czarnej jak smoła bułce. To połączenie jest naprawdę zaskakujące! Podobnego burgera jadłam na festiwalu Rolling Kitchens w Amsterdamie. I wiecie co? Łódzki burger rozłożył go na łopatki. Burgery są naprawdę mistrzowskie – na samą myśl robię się głodna. A do tego wielkie wow, jeśli chodzi o obsługę. Wrócę tu.
Český Film (ul. Tymienieckiego 25a)
Czeska knajpa. Wołem by mnie do takiej nie zaciągnęli! A tu proszę, za namowami i poleceniami poszłam. Może wystrój trochę nie po mojemu, ale karmią tam świetnie. Knedliki mistrz, gulasz mistrz, placki ziemniaczane mistrz, a na deser marlenka (też mistrz). W lokalu serwują piwo z browaru Cerna Hora. A obsługa w restauracji Český Film to istny majstersztyk. Osobom na diecie radzę omijać Cesky Film szerokim łukiem.
Także Tego Wege Bistro (ul. Sienkiewicza 40)
Na swoim Facebooku Także Tege Wege Bistro zapowiada, że zzieleniejecie tam z zachwytu. I wiecie co? Mają rację! Zachwyt zaczyna się zaraz po przekroczeniu progu. Bo pięknie tam! Także Tego to chyba najbardziej instagramowa knajpa w Łodzi. Zachwyty nad tym wege bistrem nie kończą się jednak jedynie na jego wystroju. Bo i obsługa super i menu pyszne. Buła z falaflem, hummusy, burgery z chlebowcem, lemoniady. Ajajaj, jakie to wszystko dobre!
Lokal (aleja Leona Schillera)
Sezonowa karta i wariacje na temat polskich dań? Brzmi banalnie, ale to tylko pozory. I nie dajcie się im zwieść! Ja w Lokalu zamówiłam całą masę przystawek o wdzięcznej nazwie „małe talerzyki” i był to strzał w 10. Parfait z galaretką z porzeczki, sardele, pasty – trudno wybrać, który „talerzyk” był najlepszy. Co by tu dużo nie mówić – w Lokalu jest pysznie.
Señoritas (ul. Moniuszki 1A)
Señoritas to najlepszy tex-mex w Polsce. O rany, jakie tam pyszności serwują. Kolorowo, świeżo, oryginalnie, inaczej. Jeśli znudziły Was już burgery, pizze, makarony – wybierzcie Señoritas. Nachosy, tostada, tacos – na pewno nic Was nie zawiedzie. O drinkach już nie wspomnę – to creme de la creme tego lokalu. Señoritas to istna perełka na gastronimicznje mapie Łodzi.

Szyby Lustra (ul. Piłsudskiego 14)
Szyby Lustra to moja ulubiona knajpa pod względem wystroju w Łodzi. Jest eklektycznie i vintage, z dopracowanymi detalami, a do tego tyle w niej cudownego światła i słońca! Menu jest równie eklektyczne – przepyszne przystawki, burgery, sałatki. Dla mnie bomba.
Gdzie zjeść najlepsze śniadanie w Łodzi?
W Łodzi jest kilka sprawdzonych lokali, które serwują śniadania:
- Szyby Lustra – ach, jakie crepe suzette oni serwują!
- Drukarnia i Breadnia – idealne miejsca dla wszystkich kochających chleb i wszystko chlebopochodne
- Takżetego Wege Bistro – idealne miejsce na wege-śniadanie
- MITMI Restobar – ich biszkoptowy omlet to sztos
Gdzie serwują najlepszą kawę w Łodzi?
Łódzka scena kawowa rośnie w siłę, co rusz powstają nowe lokale, które wiedzą, jak serwować dobrą kawę. Oto kilku moich faworytów.

Owoce i warzywa (ul.Traugutta 9)
W Owocach i Warzywach znajdziecie eklektyczny wystrój, pyszną kawę i super obsługę. Wpadam tu raz na jakiś czas i zawsze jestem zachwycona.
Mebloteka Yellow (OFF Piotrkowska, ul. Piotrkowska 138/140)
Mebloteka Yellow to moja ukochana knajpka w Łodzi. Ich kawa i desery wymiatają. Warto.

Klubokawiarnia Format (ul. Tymienieckiego 3)
Format funkcjonuje poza zgiełkiem Piotrkowskiej. Jeśli szukacie postindustrialnej przestrzeni, fajnego wystroju – znajdziecie to w Formacie.
The Brick Coffee Factory (ul. Piotrkowska 63)
Gdzie na małe słodkie co-nieco w Łodzi?
Beza Food & Bourbon (ul. Ogrodowa 8)
Ładnym wnętrzom i dobrym ciachom nigdy nie odmawiam. I ta podłoga!
Gdzie na zakupy w Łodzi?
W Łodzi nie miałam zbyt wiele czasu na zakupy. Wpadłam tylko do kilku miejsc, w których wiem, że znajdę coś ładnego i nietuzinkowego.
OFF Piotrkowska (ul. ul. Piotrkowska 138/140)
Na Off Piotrkowskiej znajdziecie butik Pan Tu Nie Stał (miłość!) i piękną biżuterię Animal Kingdom (miłość do kwadratu). Tu również kupicie piękne kwiaty w kwiaciarni Badyl – sztos-kwiaciarnia ze sporą dawką humoru (przed wejściem zobaczcie koniecznie tablicę). Jakie piękne kwiaty oni tam robią!
Antykwariat Book się Rodzi (ul. Piotrkowska 37)
Ten antykwariat to mistrzostwo świata.

Kwiaciarnia Badylarz (OFF Piotrkowska)
Dokąd iść na drinka wieczorem w Łodzi?
Chyba nie będzie to zaskoczeniem, jeśli powiem, że całe łódzkie życie nocne kręci się na ulicy Piotrkowskiej, z naciskiem na OFF Piotrkowską.
OFF Piotrkowska (ul. Piotrkowska 138/140)
Na wieczorne wyjście po raz kolejny OFF Piotrkowska sprawdzi się doskonale. Na Offie polecam na wieczór: Meblotekę Yellow i Spalonych Słońcem.
Łódź Kaliska (ul. Piotrkowska 102)
Łódź Kaliska to to kultowy łódzki lokal. Toalety z weneckimi lustrami – to dziwne doświadczenie.
Foto Cafe /Cafe 102 (ul. Piotrkowska 102)
Foto Cafe to klimatyczny bar, od wielu lat odwiedzany przez artystów, filmowców i ludzi z kreatywnego światka. Klimatycznie i nastrojowo – idealnie na wieczorną pogawędkę.
Dwa Przez Cztery Wine Bar (ul. Roosevelta 2)
A jak na wino, to tylko do Dwa Przez Cztery. Szeroki wybór wina, świetna obsługa.
Polecajki made in Łódź – kultura, filmy, książki i marki
Książka: Marta Madejska „Aleja Włókniarek” – o tej książce pisałam już w poście o najlepszych książkach na jesień
Film: „Powidoki”, reż. Andrzej Wajda
Inne: sklep Pan Tu Nie Stał (mój totalny zachwyt nad produktami, pomysłem i całą komunikacją), cudowna zawadiacka biżuteria Animal Kingdom i studio Tartaruga, tworzące najpiękniejsze makatki na świecie
================================================================
Mapka: wszystkie adresy znajdziecie na mapce, która ułatwi Wam pruszanie po Łodzi. Mapkę podzieliłam na kategorie: zwiedzane, jedzenie, kawa, nightlife, zakupy i parki.
Wersja pdf: Jak zawsze możecie ściągnąć sobie cały Subiektywny przewodnik po Łodzi na telefon w wersji pdf.
Angielska wersja przewodnika, którą możecie się podzielić ze znajomymi dostępna tu.
0 comments on “Duży subiektywny przewodnik po Łodzi – same sprawdzone adresy”